Podróż w nieznane

październik 16, 2007 at 12:13 pm (Moja (?) historia)

Pierwszy raz napisane na: http://zgromadzenie-dusz.blog.onet.pl

Dnia 13.08.2005 (14:39)


- Więc.. Jak już ci mówiłem wszystko, co cię otacza – to dusza, ja, inni siedzący przy stole, ściany tego pokoju, jego podłoga, sufit…
- Tak, ale po co to wszystko? Po co to przedstawienie z 4 postaciami, 2 oknami i tym pokojem?! Po co ja tutaj w ogóle jestem!? I jak wy sie nazywacie? Macie w ogóle jakieś imiona??
- Wiele jest pytań bez odpowiedzi.. ale postaram sie odpowiedzieć ci na wszystkie… Po co to wszystko? Nie wiem.. ktoś kogo nawet nie potrafimy sobie wyobrazić stworzył to wszystko.. jak ci mówiłem każdy ma inną dusze.. u jednych w tym pokoju rosną kwiaty i latają ptaki, biegają zwierzaki, sielanka i raj, u innych jest jeszcze gorzej niż tutaj, kałuże krwi i trup ściele sie gęsto.. straszny widok…
Na twarzy młodzieńca pojawił sie smutek.. ale tylko na sekundę, by po chwili zniknąć… Zapytałeś sie:
- A wy? Co symbolizujecie? Okna wiem.. ten pokój też już po części wiem.. ale wy?
- My jesteśmy częścią tej duszy.. każdy z nas odpowiada za co innego, każdy jest inny, tak w swoim zachowaniu jak i w wyglądzie, ja na przykład odpowiadam za miłość w tej duszy, mój kolega którego już poznałeś odpowiada za smutek, a pozostali dwaj odpowiadają kolejno za samotność i radość.
- Mhm.. juz rozumiem.. Ale czemu ten pokój jest taki wielki? I czemu jest taki pusty?
Spojrzałeś za siebie, pokój wydawał sie ciągnąć w nieskończoność.
- A skąd wiesz, że jest pusty do końca? – zapytał sie chłopak
- Można to jakoś sprawdzić?
- Jeżeli chcesz możemy znaleźć sie w innej części pokoju.. wystarczy, że o tym pomyślisz i będziesz tego bardzo chciał… jak wy ludzie na to mówicie… to są marzenia… nie zawsze sie spełniają ale od czasu do czasu sie pojawiają.. są to piękne chwile w duszy… No to jak?! Zaczynamy zwiedzanie?! – wykrzyknął radośnie młodzieniec
- Jasne! Z chęcią zobaczę co tutaj jest ciekawego!
W mgnieniu oka oboje przenieśli sie w inną część pokoju, było tutaj pięknie, tak jak mówił chłopak, raj na ziemi, zaczęli sie przechadzać i podziwiać piękno… nagle zauważyli jak jedno z drzew w “raju” zaczęło gwałtownie usychać.
Zapytałeś sie:
- Co sie stało z tym drzewem?
- Niektóre marzenia trwają wiecznie, niektóre przemijają i trwają tylko chwilę, tak jak w życiu ludzkim piękne są tylko chwile… Te drzewo właśnie symbolizuje to przemijanie, może uschnąć tylko jedno.. ale jeżeli zrani ktoś duszę, całe marzenie może ulec zniszczeniu… właśnie.. popatrz…
Drzewo uschło do czerni, a trawa dookoła niego zaczęła żółknąć, “zaraza” szybko zaczęła sie rozprzestrzeniać… drzewa jedno po drugim zaczęły usychać… zwierzęta umierały… i zaczęły sie rozkładać.. był to okropny widok.. w przeciągu paru sekund wszelkie “życie” zamieniało sie w nic nie znaczący proch… Po paru minutach dookoła ciebie i twojego towarzysza panował już tylko spokój.. dziwny i smutny.. obraz rozpaczy.. ściany i sufit zdawały sie nie istnieć.. przypominały swym wyglądem horyzont i niebo… nad wami wisiały czarne chmury.. niebo było koloru krwi.. czerwone…
Nagle twój przewodnik powiedział:
- Chodźmy stąd… nie mogę na to patrzeć…
- Tak.. to okropne…
Pojawili sie znowu w innym miejscu tym razem była to jakiegoś rodzaju poczekalnia… tłum ludzi stał w kupie i rozmawiał ze sobą…
Zapytałeś sie:
- Co to za ludzie? Kim są?
- To osoby które dusza zna, niektóre z wyglądu, niektóre osobiście, jedne pełnią w niej większą rolę inne mniejszą…
- Jak rozpoznać która osoba pełni większą rolę? Są jakoś oznaczeni?
- Hehe.. nie, nie mają metek przy sobie ani obrączek przy nogach jak gołębie… Ale każdy ma swoją aurę… ciemny kolor oznacza osobę negatywną w postrzeganiu duszy.. zaś jasny…
- Pozytywną?
- Tak… oo.. masz tutaj przykład, podejdźmy bliżej, widzisz tamte dziewczyny?
- Tak… mają jasne poświaty dookoła siebie. Czyli pewnie mają jakieś większe znaczenie w życiu tej duszy.
- Masz rację, jedna osoba wyróżnia sie z nich.. tamta dziewczyna – chłopiec wskazał na uroczą dziewczynę
- Dla mnie nie jest taka piękna.. nie wiem co on w niej widzi… Długie włosy, oczy nie widze jakie… nie wiem sam… W ogóle ubrana w jakieś ciemne ciuchy…
- Heh… nie ważny jest wygląd.. jak to wy mówicie lecz “to co ma sie w sobie”.. widocznie ta dusza sie tym kieruje… Choć dla mnie ta dziewczyna jest najpiękniejsza na świecie…
- No tak.. jesteś częścią tej duszy to dla ciebie jest najpiękniejsza…
- No dobra.. dość tego – chłopiec zawstydził sie trochę i zamyślił sie
- Idziemy dalej? Jest jeszcze cos ciekawego co możesz mi pokazać?
- Tak, jest jeszcze parę rzeczy… zastanawiałem sie czy ci pokazać to nad czym teraz sie zastanawiałem…
- No.. było by miło skoro to taka tajemnica…
- Tak.. pokaże ci to..
Nagle znalazłeś sie w małym pomieszczeniu, nie był to ten sam pokój co wcześniej, ten posiadał jedynie dziwną „sferę” po środku, która mieniła sie wszystkimi kolorami.
Zapytałeś:
- Co to za dzieło szatana!?
- Hehe.. to nie żadne dzieło szatana… to centrum duszy w której sie znajdujemy.. tak zwany pierwiastek życia… po wielkości i sile światła tej sfery można określić ile ta osoba będzie żyć lub czy jeszcze w ogóle żyje… jeżeli to w ogóle potrafisz.. hehe
- A ty to potrafisz?
- Nie.. chyba tylko jedna istota to potrafi…
- Kto?
- Ten który to wszystko stworzył.. ten który dał życie tej duszy… Ale dość o tym.. pokaż mi swoją rękę
Wyciągnąłeś dłoń w stronę chłopca, a gdy ten cie złapał za nią powiedział:
- Zamknij teraz oczy i powiedz co poczujesz… – zbliżył twoją dłoń do pierwiastka duszy
- Hm… smutek… a zarazem chęć.. chęć czegoś…
- Tak, tak właśnie teraz czuje sie ta dusza… gdy wrócimy do pokoju gdzie stał stół będziesz mógł zobaczyć też tam co czuje dusza.
- Ale jak? Przecież tam chyba nie było tego czegoś co nazwałeś „centrum duszy”…
- Oczy mogą być wielkim źródłem informacji.. wystarczy ze położysz na nich swoją dłoń.. to poczujesz to samo co przed chwilą czułeś.. Jest jeszcze wiele rzeczy o których chciałbyś wiedzieć ale o nich później…

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz