3.11.2007 - Dzisiejszy dzień, stał się kolejnym z niewielu najszczęśliwszych dni w moim życiu :)
Najszczęśliwszy dzień w moim życiu,
Nie wiele ich było,
Powiedziałbym, że prawie w ogóle,
Ale, jednak są, przychodzą niespodziewanie,
Człowiek nie potrafi wyobrazić sobie,
Jak wiele znaczy wiara w jego życiu,
To dzięki niej stajemy się szczęśliwi,
Dzięki wierze stajemy się sobą,
Prosiłem Boga, błagałem go,
Klęczałem na kolanach w deszczu,
Z opuszczoną głową prosiłem go,
Prosiłem aby wszystko było dobrze,
Pomimo wszystko, aby było dobrze,
Jak kolwiek, cokolwiek miałoby to znaczyć,
Szukajcie, a znajdziecie,
Stukajcie a będzie wam otworzone,
Nie potrafię przytoczyć tych słów,
Tak dokładnie nie potrafię niczego,
Ale potrafię wierzyć, wiara czyni cuda,
Dziś stał się cud.. tak to był cud :)
Dziękuje Ci Boże za ten cud,
Dziękuje Ci, że zesłałeś na mnie szczęście,
Dziękuje Ci, że nie zapomniałeś o mnie,
Ty nigdy nie zapominasz, nigdy,
To tylko my przestajemy patrzeć na Ciebie,
Spoglądamy zmrużonym wzrokiem w bok,
Myślimy że odszedłeś, ale nie…
Ty jesteś tam, to tylko my spojrzeliśmy w bok,
Nie widzimy Cię, nie widzimy,
Tego co trzymasz w swych dłoniach,
Tego szczęścia,
Warto wierzyć… warto!
Warto czasami spojrzeć!
Spoglądajcie częściej!
Patrzcie się na to dobro, na szczęście!
Bo jest to szczęście, zawsze było :)
Dziękuje Ci, kocham Cię! :)
Napisane w Wierszydła (?), Życie codzienne


