To tylko te słowa
Wstałem dziś rano,
Boli mnie głowa,
Dostałem od niej wiadomość:
„Kocham Cię! Kocham!! ”,
Odpowiedziałem jej,
Że ja ją też,
Spojrzałem za okno,
Znów padał deszcz,
Zleciał dzień jeden,
A potem dwa,
Znowu usłyszałem jej głos i:
„Kocham Cię! Kocham!!”,
Było cudownie,
Lecz gdy przyszedł śnieg,
Osłabła miłość jej,
I znikły słowa,
Zaczęła mi mówić że:
„Nie kochasz mnie! Nie kochasz!!”,
Ja na to jej, że nie…
Że: „Kocham Cię!! Kocham!!”,
Minęły złe dni,
Minęły złe słowa!!
Znowu jest pięknie,
Wróciła pogoda!!
Wróciła ona,
Marzec za oknem,
I ja przy niej też,
Wino, ja i ona,
Potem zjawiła się ona…
I gnębić zaczęła ją,
Poddała się ona,
I poddał się on,
A mi został zapał,
Nie ma pustki,
Jest tylko ona i.. te słowa,
„Kocham Cię!! Kocham!”,
Znikł u niej zapał,
Znikły te słowa,
Zostały wspomnienia,
Bezradności bezradność sił,
Odeszła ode mnie ona,
Odeszły jej słowa,
Pustki we mnie nie ma,
Bo jest ona!!
I jej piękne słowa,
Jej piękna twarz,
W mych wspomnieniach i..
I nie ma już nic,
Skończyły się słowa,
Skończyły się jej piękne słowa,
Nie powie mi wracaj,
Bo to nie ona…
To nie ona,
To jej słowa,
Ani nie ja, nie ja już jej, a to jej słowa:
„Już Cię nie kocham!!!”
To wszystko przez te słowa,
Przez te wszystkie puste słowa!!
„Ja tylko Cię kocham!! Tylko Cię kocham!!”,
Aż się odkocham..




RenifeR powiedział
czerwiec 26, 2008 @ 6:30 pm
Podobno trzeba przeżyć kilka “miłości”, aby związać się na stałe z kimś kogo rzeczywiście kocha się na dobre i złe, zawsze i bez wyjątku…
Thunder powiedział
czerwiec 26, 2008 @ 8:54 pm
Podobno tak, ja podobno tak myślę sam, dzisiaj rozmawiałem z kimś komu sam to mówiłem, heh.. Dużo w tym prawdy :) Człowiek musi wiele w życiu wycierpieć żeby pewnego dnia mógł doznać szczęścia, a gdy szczęście kiedyś utracone w końcu powraca – choć nie zawsze – to tym bardziej człowiek jest szczęśliwy.
Ja na nic nie liczę, nie liczę na to że jutro spotka mnie coś radosnego, jakieś szczęście. Gdybym liczył na to, to bym już chyba wylądował w wariatkowie :) Bo prawie każdego dnia bym się zawodził. Ale podczas dnia mamy takie “małe szczęścia” do których nie przywiązujemy żadnej wagi bo ich nie zauważamy.
Nie da się kochać na dobre i na złe, zawsze i bez wyjątku, da się kochać kogoś po prostu bo jest.
Nikt nie kocha za coś dobrego, bo dobroć to to czego się oczekuje od tej drugiej osoby, i powinna być ona “wrodzona” w zawiązku.
Nikt nikogo nie pokocha za coś złego, za coś złego można oczekiwać jedynie przebaczenia lub przebaczać.
Nie da się pokochać kogoś na zawsze, nic nie trwa wiecznie, sam Bóg tylko trwa wiecznie.
Chociaż.. na zawsze można kogoś pokochać… i bez wyjątku też… ale gdy druga osoba nie chce tej miłości, to trudno jest ją kochać.
Trudno jest… ale to jest możliwe, “pomimo wszystko” (Hey – pomimo wszystko ; heh fajny kawałek :) )
RenifeR powiedział
czerwiec 26, 2008 @ 9:07 pm
Sama muszę się nauczyć zauważać te małe szczęścia…
Na dobre i na złe = w szczęściu i nieszczęściu. Zawsze i bez wyjątku = póki życia nam starczy…
Można. Tak mi się wydaje. Staram się w to wierzyć.
Thunder powiedział
czerwiec 27, 2008 @ 7:01 am
Ja tam już nie zauważam tych małych szczęść, tzn. wiem że są, ale nie przywiązuje do nich wielkiej wagi. Dziękuje Bogu za wszystko, nawet za to co złe, bo chociaż uczę się nowych doświadczeń.
Małe szczęścia są i zawsze będą.
Trzeba sobie uświadomić, że one są i żyć ze świadomością, że dzięki właśnie nim świat jest piękny :)
To brzmi jak przysięga ślubna :)
Mało jest związków które tak żyją. Ja starałem się tak żyć, ale widocznie nie było mi dane aż do końca życia być z nią, ba nawet ślubu wziąć.. heh.. To był jej wybór, nie mój. Mi pozostało się tylko z tym wyborem pogodzić :)
Zawsze sobie powtarzam – “Nie da się zmusić człowieka do czegoś, da się go tylko namawiać, a to czy on coś zrobi to już jego wybór. Nie da się np. kogoś zmusić do miłości.”
Wiara? Wiara.. heh.. niewiele jej zostało, heh..
RenifeR powiedział
czerwiec 27, 2008 @ 8:19 am
To nie ma być świadomość ich istnienia. To ma być zauważanie tego małego szczęścia. Świadomość niewiele zdziała…
Nie przejmuj się. Jak to mówi moja babcia “Tego kwiatu pół światu” więc na pewno dla Ciebie też jakaś się znajdzie.
Nie można siebie do niczego zmusić. Zwłaszcza do uczucia. Nie należy. Bo to może się źle skończyć. Nie można wmawiać czegoś sobie aby uszczęśliwić inną osobę, bo jeszcze bardziej ją skrzywdzimy…
Thunder powiedział
czerwiec 27, 2008 @ 7:36 pm
Na początku się zauważa, potem przyzwyczaja się do wszystkiego i traci to “zauważanie”, chyba ze wszystkim tak jest (chyba?).
Hehe :) Słyszałem już to z Twoich ust nie raz :) Oj tam.. znajdzie się – nie znajdzie się :)
Jak się znajdzie to super :)
A jak nie to trudno się mówi ;D Każdy ma jakąś rolę na tym świecie ;)
E tam… ja lubię uszczęśliwiać innych :) Ale zmuszać nikogo do niczego to nie zmuszałem :)
Siebie na siłę nie uszczęśliwiam, wolę innych uszczęśliwiać na siłę ;D ;)
RenifeR powiedział
czerwiec 27, 2008 @ 8:03 pm
Wiesz, że uszczęśliwianie innych na siłę może być gorsze? Może być najgorsze… Uważaj
Thunder powiedział
czerwiec 27, 2008 @ 8:17 pm
Człowiek uczy się na błędach :)
Ja już się wiele zdążyłem nauczyć :)
Z tym uszczęśliwianiem też, hehe…
RenifeR powiedział
czerwiec 29, 2008 @ 5:22 pm
Czasem trzeba się też uczyć na błędach innych
Thunder powiedział
czerwiec 29, 2008 @ 10:09 pm
Tzn. wyprostuje to trochę co powiedziałem wcześniej.
Nie chce uszczęśliwiać ludzi na siłę, chce aby byli szczęśliwi, robię wszystko co w mojej mocy aby ktoś dzięki mnie był szczęśliwy, aby czas spędzony ze mną był dla kogoś czasem radości i przyjemności. Widząc czyjąś radość zapominam o swoich niepowodzeniach, bólach itp. i przestają one dla mnie istnieć.
Radość u innych wywołuje radość u mnie, gdy widzę kogoś smutnego to i ja zaczynam się smucić.
Mogę więc chyba powiedzieć, że staram się uszczęśliwiać ludzi “na siłę” – ale tylko wtedy kiedy oni tego chcą. Ich szczęście daje mi szczęście.
Nie da się uczyć na czyichś błędach. Człowiek jest tak zrobiony że dopóki sam czegoś na własnych kościach nie doświadczy to będzie uparcie robił dalej swoje.. chyba, że skutki wykonywania czegoś go przeraża/przestraszą, to wtedy MOŻE się opamięta.